SLG FORUM
http://m.slizg.eu/

Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)
http://m.slizg.eu/viewtopic.php?f=27&t=46586
Strona 1 z 1

Autor:  Ezio_Wroclaw [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 13:01 ]
Tytuł:  Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

Obrazek

Single:

"Incense & Iron" - Incense & Iron

"Fire & Forgive" - Fire & Forgive

"Demons Are A Girl's Best Friend" - Demons Are A Girl's Best Friend

Tracklista:

CD 1
1. Fire & Forgive
2. Demons Are A Girl‘s Best Friend
3. Killers With The Cross
4. Incense And Iron
5. Where The Wild Wolves Have Gone
6. Stossgebet
7. Nightside Of Siberia
8. The Sacrament Of Sin
9. Venom Of Venus
10. Nighttime Rebel
11. Fist By Fist (Sacralize Or Strike)

CD 2
1. Sacred & Wild - Epica
2. We Drink Your Blood - Saltatio Mortis
3. Kiss Of The Cobra King - Caliban
4. Resurrection By Erection - Battle Beast
5. Night Of The Werewolves - Heaven Shall Burn
6. The Evil Made Me Do It - Kadavar
7. Let There Be Night - Kissin Dynamite
8. Army Of The Night - Amaranthe
9. Amen & Attack - Mille Petrozza (Kreator) & Marc Görtz (Caliban)
10. Nata vimpi cvrmid (When The Saints Are Going Wild) - Eluveitie

Siemanko ślizgery,

Że jeszcze nawet nie ma tematu o tym zespole, to warto się pochylić nad ich najnowszym i najbardziej kompletnym dokonaniem w dyskografii, jakim w moim mniemaniu jest ten krążek.

Ponadto zapraszam do zapoznania się z moją pełniejszą recenzją - Klik

I oczywiście dyskusji na temat tej płyty.

Autor:  Blazfm [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 13:15 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

Nie chcę być niemiły Ezio ale średnio widzę sens zakładania tematu o takiej płycie

Autor:  WHTN [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 13:27 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

>niemiecki pała metal
omujborze, to powinno zdechnąć zaraz po najlepszych płytach running wild

Autor:  Blazfm [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 13:31 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

Ezio już wyjaśnił takich jak ty w swojej recenzji

Autor:  WHTN [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 13:35 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

myślałem, że moda na takie rzeczy skończyła się dawno temu i teraz takich rzeczy słuchają tylko wyleniałe kuce jeżdzące po niemieckich festach :lol:

Autor:  DeDoK [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 13:41 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

Niech żyje Kadłub

Autor:  Ezio_Wroclaw [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 14:40 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

Co kto lubi oczywiście, paru na tym forum się chyba znajdzie, co jednak lubią sobie noga potuptać do takich rytmów, bo i wspomniany Running ma tu swój temat :D

Autor:  Blazfm [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 14:44 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

No ale nie porównuj Running Wild do jakiegoś Powerwolf, damn

Autor:  Ezio_Wroclaw [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 14:46 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

Współcześnie? Powerwolf>Running, przynajmniej biorąc pod uwagę płyty z okresu samotnej twórczości Kasparka i elektronicznej perkusji ( :wtf: ). Ostatni krążek Running znowu na właściwych wodach, to się zgadzam, ale jednak te chóralne elementy z tego krążka równie dobrze mi pasują.

e: I nie powiesz, że taki Killers With The Cross to nie jest zajebisty bengier jak na powermetalowe standardy.

Autor:  WHTN [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 16:14 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

no ale powermetalowe standardy jakości są dużo niższe niż standardy polskiego rapu xd
tyle supi kuc materiałów wyszło w tym roku a ktoś dalej tłucze te plastikowe popłuczyny od gości w rajtuzach xd

Autor:  Blazfm [ Wtorek, 24 Lipca 2018, 16:15 ]
Tytuł:  Re: Powerwolf - The Sacrament Of Sin (2018)

WHTN napisał(a):
no ale powermetalowe standardy jakości są dużo niższe niż standardy polskiego rapu xd
tyle supi kuc materiałów wyszło w tym roku a ktoś dalej tłucze te plastikowe popłuczyny od gości w rajtuzach xd

Egzakli

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/